| Przerwa w życiorysie |
|
|
|
| czwartek, 13 stycznia 2011 22:16 |
|
Biegacz, który ma przymusowe L4 to chyba najbardziej nieszczęśliwa osoba na Ziemi! Kontuzja powoduje wiele ujemnych skutków, nie tylko w postaci obniżenia sprawności i wydolności fizycznej, lecz również odporności psychicznej. Dla wielu biegaczy długotrwała przerwa może prowadzić do zaburzeń psychofizycznych, a nawet depresji. Dzięki współczesnej medycynie wyjście na prostą jest łatwiejsze niż kiedyś. Jeśli jesteś już rekonwalescentem, to musisz mieć się na baczności! Powrót do biegowej rzeczywistości niesie za sobą wiele niebezpieczeństw. Jeśli przeszarżujesz, znowu złapiesz kontuzję. Umiar i zdrowy rozsądek jest ważny w aktywności ruchowej. Często amatorzy biegania posługują się ścisłymi planami treningowymi jak dogmatem, przepisem na sukces, zazwyczaj nie dostosowanymi do własnych możliwości. Po powrocie po kontuzji musisz powoli wchodzić na obroty. Biegaj w pierwszym tygodniu połowę tego, co kiedyś w okresie przygotowawczym. Najlepiej co drugi dzień. W dni wolne od biegania musisz wzmacniać, najlepiej pod okiem fizjoterapeuty, osłabioną kończynę. Zakładamy, że kontuzji najczęściej ulegają nogi. Jedna noga ma sprawność 100 procent, a druga np. 40 procent. Jeśli ją przeciążysz, to kontuzja murowana! Pamiętaj tez o masażu i kinezototerapii. Łukasz Czubaszewski, ekspert Poland Running Academy, twierdzi, że nadwerężanie kontuzjowanej kończyny, poprzez zbyt intensywny trening, to najprostsza droga do kontuzji. Zaburzamy mechanikę ruchu, przeciążamy inne stawy w konsekwencji doprowadzając do ich kontuzji. Często biegając z kontuzją mimowolnie oszczędzamy np. chory staw i możemy przenieść zbytnie obciążenie na zdrową nogę. Znamy wiele przypadków, które skończyły się kosztownymi zabiegami chirurgicznymi. Warto więc stosować zasadę: spokojnie zwiększać obciążenia. Szybki powrót do dawnej formy, swojej najwyższej dyspozycji sportowej uzależniony jest od rodzaju kontuzji, sposobie leczenia, rehabilitacji i również od odpowiedniego treningu stosowanego po wyleczonym urazie. Należy również zrezygnować z udziału w zawodach na czas pełnego powrotu do sprawności (chyba że start traktujemy ulgowo jako trening co jest dobrym rozwiązaniem ponieważ kontakt ze znajomymi na zawodach wpływa na psychikę dodaje sił i motywacji do powrotu na szczyty własnych możliwości).
Przemysław Walewski |
| Zmieniony: środa, 19 stycznia 2011 09:48 |



