| Mity o cholesterolu |
|
|
|
| poniedziałek, 27 sierpnia 2007 13:11 |
|
ZDROWIE Choć pewnie to stwierdzenie jest zaskoczeniem, cholesterol nie jest wrogiem. Organizm wręcz nie może się bez niego obyć - wchodzi bowiem w skład błon komórkowych, kwasów żółciowych, bierze udział w syntezie hormonów. By nigdy go nie zabrakło, jest produkowany przez wątrobę. Jeśli jednak dodatkowo jadasz produkty bogate w cholesterol, jego stężenie we krwi przekroczy normę. A to zagraża twojemu zdrowiu i uniemożliwia efektywny trening. Dobry równoważy zły Ważne jest nie tylko stężenie całkowitego cholesterolu, ale i jego dwóch frakcji: LDL i HDL. Ten pierwszy cholesterol, zwany złym, przenoszony jest wraz z krwią do komórek ciała. Pobierają one taką jego ilość, jakiej potrzebują do pracy (np. do produkcji hormonów), a reszta pozostaje w krwiobiegu i wbudowuje się w ściany tętnic. Zapobiega temu frakcja HDL. Usuwa ona zły cholesterol ze ścian tętnic i transportuje do wątroby, gdzie jest przetwarzany. Właśnie dlatego frakcję HDL nazywa się dobrym cholesterolem. Gdy jest go za mało, ryzyko miażdżycy rośnie.
Dieta musi być urozmaicona owocami Korekty w jadłospisie
Jedz na zdrowie Naturalnymi składnikami olejów roślinnych są sterole roślinne. Blokują wchłanianie zarówno cholesterolu pochodzącego z pożywienia, jak i tego, który jest syntetyzowany przez wątrobę. Badania dowodzą, że w ciągu 3 tygodni obniżają poziom LDL o 10-15%. Taka redukcja poziomu cholesterolu we krwi u 40-latków zmniejsza ryzyko wystąpienia zawałów o 50%. W sterole roślinne wzbogacane są niektóre margaryny z nieutwardzanych olejów roślinnych. Smakuje jak masło, ale nie podwyższa poziomu cholesterolu. Źródło: Naj nr 32-33/2007
|




